Cykl wpisów o Szwecji cz. 7

szwecja-cz-7Kwitnące pola brukwi i rzepaku we wschodniej Gotlandii nie były w stanie wyżywić prawie miliona wieśniaków, którzy na przełomie 19 i 20 wieku wyemigrowali ojczyzny w poszukiwaniu pracy i lepszego życia.

Nieopodal nowoczesnych młynów w cieniu kościoła Wrec stoi najsłynniejszy szwedzki kamień runiczny. Przez długie lata ukryty w murach świątyni został odkryty na nowo i odsłonięty w 19 wieku. Na 4 metrowym ważącym 4 tony głazie widnieje najdłuższa zachowana do naszych czasów inskrypcja sporządzona pismem runicznym. Wyrył ją w 9 stuleciu wiking o imieniu Warin dla uczczenia syna, który poległ w walce. „Te runy są tu po to by sławić Wabunda, dla syna Warin”. Panował wtedy Teoderin władca morskich wojowników nad całym wybrzeżem morza Chreit. Po klasztorze alwastra zbudowanym w połowie 12 wieku pozostały ruiny. Podobnie jak wiele innych zamknięto go gdy w Szwecji nastała reformacja. Stara katolicka świątynia dostarczyła budulca Gustawowi I Wazie, który w pobliskiej Watstenie wybudował sobie rezydencje. Drogę do Watstenu otaczają dziś kwitnące łąki i pola.

1 2 3 4 5